Kategorie
.

Człowiek i świat natury. Moda na ekologię

Człowiek od wieków rozdarty był pomiędzy tym jaki powinien być jego stosunek do otaczającego świata. Przez tysiąclecia podziwiał, ale i bał się natury. Chciał okiełznać jej siły, a poprzez to sprawić, że staną się jemu posłuszne. W aspekcie psychologicznym miało to zmniejszyć jego lęk, wynikający z niepewności przetrwania w świecie, który z jednej strony go pociągał, a z drugiej napawał grozą. Czy to mu się udało?

Poznanie praw rządzących siłami przyrody przyczyniało się rozwoju technologii. Dzięki temu człowiek zaczął aktywnie kształtować świat w znacznie większym zakresie niż w czasie, gdy był zadany na bierne akceptowanie jej praw. Poprzez to zwiększył także się jego komfort życia. Aktywność ta stała się napędem rozwoju gospodarczego, którego naczelny celem są pomnażanie kapitału oraz konsumpcja.

Jednocześnie rozwój wiedzy na temat świata przyczynia się do wzrostu świadomości społecznej. Wyrób szczepionek, propagacja higienicznego i sportowego trybu życia oraz opieka medyczna sprawia, że ludzie żyją dużej. Nowe techniki budowy dają możliwość ochrony przed zmiennymi warunkami pogodowymi w poczuciu komfortu i wygody. Wydaje się, że nigdy do tej pory ludzkość nie miała się tak dobrze jak teraz. W tym jednak obrazku zaczynają odsłaniać się coraz większe wyrywy. Eksportacja i ujarzmianie sił przyrody bez myślenia o długofalowych konsekwencjach, spowodowały zmiany w ekosystemie świata i przyczyniły się do jego zanieczyszczenia. Okazało się również, że ten rozwój nie jest dla wszystkich. Także siły przyrody są ciągle większe, niż możliwości człowieka. Erupcja wulkanu potrafi uziemić samoloty, trzęsienia ziemi powalić stabilne konstrukcje, tsunami zniszczyć wszystko co znajdzie po drodze. Człowiek wciąż nie potrafi nad nimi zapanować. Siły natury wciąż wydaje się być większa od człowieka, choć niewątpliwie człowiek ma wpływ na nią poprzez swoją aktywność.

Na tym tle pojawiły się ruchy ekologiczne. Potrzeba dbania o środowisko wynika z tego samego lęku o przetrwanie, który inspirował człowieka do okiełznania sił natury. Natura przestaje być postrzegana jako coś co trzeba okiełznać. Widzi się w niej partnera, z którym można współpracować i o którego należy dbać, gdyż zaniedbania w tej relacji powodują katastrofalne skutki. Ten nurt życia w przyjaźni ze środowiskiem konkuruje dziś z wielkim biznesem, który wciąż czerpie zyski z eksploatacji natury. Biznes liczy na to, że traktowanie przyrody musi być dla niego opłacalne, stąd inwestuje w jej ochronę, kiedy widzi wymierne środki finansowe, choćby poprzez zdobycie przewagi konkurencyjnej lub wprowadzając patenty, na których zamierza zarobić w odpowiednim czasie. Jednocześnie bycie ekologiczną firmą staje się wyrazem panującej mody, która może przyciągnąć nowych klientów. Pozostaje oczywiście pytanie na ile te firmy są ekologiczne, a na ile reklamują się jako ekologiczne żeby na tym zarobić? Znane są liczne przypadki celebrytów, którzy przeżywają ekonawrócenie i po czym zaczynają obnosić tym, ile robią dobrego dla środowiska. Rodzi się pytanie na ile to wynika z troski o środowisko a na ile z chęci robienia rozgłosu w okół swojej osoby. Miejmy nadzieje, że nie tylko przed światłem kamer, ale i w codziennym życiu. To bowiem decyduje na ile szanujemy przyrodę a także ludzi, którzy też są jej elementem – wszak z jej materii powstali.