Kategorie
.

Jak rozumiem przemowę Olgi Tokarczuk

W kontekście przemowy Olgi Tokarczuk wyrażam obawę, że agresywno-kapitalistyczne podejście dzisiejszego świata, które we wszystkim stara się widzieć pieniądze prowadzi nas ludzi do coraz większego nihilizmu. Dlaczego tak się dzieje?

Dlatego, że biznes kieruje się zasadą zysku, wykluczając z obiegu wszystko to co nie przynosi korzyści materialnej. W tej perspektywie rządzi brand, słupki sprzedażowe, target – jednym słowem brak jakiejkolwiek przypadkowości i odkrywania. Ten porządek prowadzi nas ludzi do ograniczonego sposobu doświadczania świata, w którym najważniejszą rzeczą staje się utrzymane uwagi odbiorcy, a nie przekaz, który ma sprawić, że zrozumiemy swoje życie głębiej. Biznes nie potrzebuje naszej przemiany, głębszego zrozumienia siebie i świata. On potrzebuje naszej uwagi, aby w ten sposób uzależnić nas od siebie i poprzez to na nas zarobić.  W tym celu bombarduje się nasze emocje coraz nowszymi bodźcami prowadzącymi do coraz większego niepokoju oraz ciekawości. W ten sposób powstaje w nas dysonans, który w obliczu tego, że takich dysonansów otaczający świat dostarcza nam ponad ludzką miarę, kieruje nas na wyznaczone przez biznes szybkie rozwiązanie, które ma nam dać poczucie, że odnajdujemy się w otaczającej rzeczywistości. W ten sposób dokonuje się jakiś regres człowieczeństwa, ponieważ w naszym życiu zaczyna brakować naszych własnych doświadczeń, wykraczających poza kategorie biznesowej zależności. Poruszamy się w przestrzeni, która nam gotowe recepty, zaplanowane rozwiązania. Potrzebujemy tych kół ratunkowych, gdyż w morzu docierających do nas informacji czujemy, że zaczynamy tonąć. Wir tego morza coraz bardziej przyspiesza zmuszając nas do poszukiwania coraz to nowszych kół, ponieważ stare szybko się zużywają. Chcąc zostać na powierzchni nie ma czasu na naukę pływania. Stajemy się uzależnieni od kół ratunkowych. Przyzwyczajamy się do nich i dziwimy się, kiedy na naszych oczach, ktoś samodzielnie płynie w swoim własnym tempie, gdzieś z tyłu i z innym prądem.

Taki inny prąd w podejściu do literatury charakteryzuje Olgę Tokarczuk. Jej literatura nie zamyka się w jednym pomieszczeniu, lecz przechodzi przez nie, pokazując nam wielość spojrzenia, a nie tylko jeden subiektywny punkt widzenia, tak popularny w dzisiejszym czasie.